wtorek, 28 lipca 2009

Tym razem o szkoleniach

Większość pracowników pragnie być tym zasobem dla pracodawcy, w który się inwestuje, o którego się dba nieustannie motywując. Niezależnie od tego, jaka jest pozycja firmy, jakie są wskaźniki ekonomiczne chcemy się rozwijać i pozostać twórczymi. Firmy, które w czasach dekoniunktury w sposób odpowiedzialny i aktywny podejdą do rozwoju swojego personelu, mogą na tym wiele zyskać w dłuższej perspektywie czasu.
Mając na względzie wagę aspektu szkoleń, chciałabym przedstawić wyniki ankiety Kelly Global Workforce Index, przeprowadzonej na początku roku 2009. Grupą docelową były osoby aktywne zawodowo, w wieku 18-65 lat, z różnych branż, niezależnie od zajmowanego stanowiska. Ankietę wypełniło ponad 100000 respondentów z 34 krajów europejskich, z Ameryki Północnej, Azji, w tym ponad 1000 osób z Polski.
Główne wnioski wykazały, że:
  • u 47% respondentów brak jest przekonania, że poziom szkoleń oferowanych przez ich pracodawców jest wystarczający w podnoszeniu kompetencji zawodowych i rozwijaniu kariery;
  • 82% respondentów twierdzi, że ich bieżące umiejętności będą wymagać udoskonalenia w ciągu kolejnych 5 lat;
  • preferowaną metodą poszerzenia kwalifikacji są kursy specjalistyczne/branżowe, za którymi opowiada się 39% respondentów, w dalszej kolejności: szkolenia w miejscu pracy (38%), samodokształcanie (13%) oraz formalne kompetencje wynoszone z nauki na uczelniach wyższych (10%);
  • większość osób (76%) uważa, że odpowiedzialność za szkolenia spoczywa zarówno na pracodawcy, jak i pracowniku, podczas gdy 15% twierdzi, że leżą one tylko w gestii pracodawcy, a 9% - tylko pracownika;
  • 50% respondentów oceniło negatywnie wewnętrzny dział personalny, jako niepomocny i nie wspierający ich w osiągnięciu celów zawodowych;

Apeluję zatem do osób decyzyjnych w firmach, aby miały na uwadze powyższe dane i uświadomiły sobie fakt, że dzięki szkoleniom mogą zwiększyć swoje szanse na prowadzenie silniejszej i stabilniejszej działalności. Szkolenia pracowników pomogą nie tylko podnieść i doskonalić kwalifikacje zawodowe, ale wpływają też na atmosferę i integrację zaspołów pracujących ze sobą.


_____

2 komentarze:

  1. A jak zatem podejśc do tematu szkoleń, kiedy firma "zmusza" pracownika do określenia szkoleń, które pracownik planuje przejść w najblizszym roku, a potem przez następny rok, dwa, trzy żadnego szkolenia niema: jesteś inteligentnym informatykiem, wielu rzeczy możesz się nauczyć sam, więc szkolenie może poczekać, taraz zrób ten projekt.

    Obawiam się, że oferta szkoleniowa może być magnesem, albo tylko haczykiem dla kandydata, nie koniecznie spoiwem - jeśli ich potem nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stawiam na otwartą komunikację popartą konkretnymi argumentami. Przy okazji rocznych/kwartalnych rozmów z przełożonym warto powrócić do obietnic nam danych. Jestem zwolenniczką określenia: kropla drąży skałę. Powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń