czwartek, 5 lutego 2015

Krytyczna analiza CV - na przykładzie kandydatki na prezydenta

W tym roku przeprowadzona zostanie w naszym kraju "rekrutacja" na najważniejsze stanowisko w państwie. Wybrany zostanie Prezydent RP. O podobieństwach wyborów prezydenckich do klasycznego procesu rekrtuacji stosowanego w firmach i instytucjach pisałem pięć lat temu, przy okazji poprzednich wyborów. Dziś chciałbym rozważyć zawsze interesującą dla rekrutera kwestię, na ile CV kandydatów na prezydenta faktycznie odzwierciedla ich doświadczenie i kompetencje potrzebne na tym jednak istotnym dla kraju stanowisku.

Duże zainteresowanie mediów - także zagranicznych - wzbudza kandydatura Magdaleny Ogórek. Pomimo bezsprzecznych osiągnięć naukowych, zawodowych i dziennikarskich kandydatki, dostrzegalne jest skupienie się na jej urodzie. Być może z tego powodu zarówno ona sama, jak i wspierająca kandydaturę partia podkreślają również doświadczenie polityczne pani Magdaleny oraz jej staż w instytucjach państwowych - czyli coś, co w wykonywaniu obowiązków prezydenta powinno mieć znaczenie kluczowe.

Faktycznie, na pierwszy rzut oka CV pani Magdaleny wygląda tu co najmniej przyzwoicie (cytuję za stroną internetową kandydatki): W latach 2012 - 2014 konsultant w Narodowym Banku Polskim. Od 2008 do 2010 ekspert w Klubie Parlamentarnym SLD. W latach 2002 – 2005 pracownik administracji państwowej w tym: Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Specjalista w Departamencie Unii Europejskiej i Współpracy Międzynarodowej MSWiA i Departamencie Prasowym MSWiA, Rzecznik prasowy Europejskiej Konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych w zakresie poprawy bezpieczeństwa w Europie, w Centrum Informacji Rządowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w Kancelarii Prezydenta i Biurze Integracji Europejskiej.

Gęsto od poważnych tytułów i instytucji.

W rekrutacji funkcjonuje czasem praktyka zwana background checkiem (chyba nie ma jeszcze polskiego odpowiednika tego terminu), polegająca najczęściej na sprawdzeniu przez potencjalnego pracodawcę (lub firmę zewnętrzną) zgodności informacji z CV kandydata ze stanem faktycznym. Czegoś podobnego w przypadku kandydatury Magdaleny Ogórek podjęli się dziennikarze tygodnika "Polityka", kontaktując się z instytucjami, w których swe rzekomo cenne doświadczenie miała zdobywać kandydatka. Chcieli dowiedzieć się, jak długo pracowała tam potencjalna prezydent i co tam robiła. Każdy rekruter wie, że nazwa stanowiska to jedno, a zakres obowiązków to drugie...

Małe śledztwo przyniosło pewne rezultaty. I tak, za dobrze wyglądającym na papierze stanowiskiem konsultanta w NBP stało m.in. wyszukiwanie informacji potrzebnych do realizacji filmów o tematyce okołobankowej ("wyszukiwanie ciekawostek historycznych", jak poinformowało NBP). Fantastycznie brzmiące w CV Kancelaria Prezydenta i Kancelaria Prezesa Rady Ministrów okazały się miejscami, gdzie Magdalena Ogórek odbyła bezpłatne staże studenckie. Jeśli chodzi o Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, tu rzeczywiście potwierdzono fakt pracy przez 2 lata, ale Ministerstwo nie chciało ujawnić, na jakim stanowisku pracowała kadydataka ani co tam robiła.

Generalnie, dziennikarski background check, choć podstawowe fakty z CV potwierdził, o jakości doświadczenia tej kandydatki na urząd Prezydenta RP nie przekonał.

Kandydaturę Magdaleny Ogórek można uznać za pochodzącą z rekomendacji: rekomenduje ją obywatelom jedna z partii politycznych. Oto, jak partia broniła doświadczenia swojej kandydatki: "Dr Magdalena Ogórek, jak wielu młodych ludzi, zdobywała swoje pierwsze doświadczenie zawodowe w oparciu o różne formy zatrudnienia, w tym praktyki i staże. Niejednokrotnie, w obecnej sytuacji w Polsce, dla wielu młodych osób to jedyna szansa na wejście na rynek pracy i rozpoczęcie kariery zawodowej". To bezsprzeczny fakt.

Dwie rekruterskie nauki płyną z tego prezydenckiego epizodu:

1) Niezależnie od autorytetu polecających, zawsze rzetelnie weryfikuj doświadczenie kandydata, gdyż,
2) Papier wszystko przyjmie.


_______

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza